„Stal nie przemija” to ostatnia, jak dotąd, powieść Richarda Morgana. Polscy czytelnicy mieli okazję już zapomnieć o tym pisarzu, gdyż od polskiej premiery „Trzynastki” minęło nieco czasu. A i wydawca z racji różnych problemów czy zawirowań nie spieszył się z wydaniem kolejnej powieści. Zresztą sam Richard Morgan od kilku lat nie rozpieszcza swoich czytelników. „Stal nie przemija” ukazała się w Zjednoczonym Królestwie w 2008 r. Od tamtej pory pisarz albo pracuje nad jej kontynuacją (to pierwsza część zamierzonej trylogii), albo stracił zapał do pisania w ogóle. Tak czy owak, trudno znaleźć w sieci informacje dotyczące literackich projektów, w szczególności zapoczątkowanej tą powieścią trylogii „A Land fit for Heroes”. Read the rest of this entry »

W interesującej nas materii ten tydzień nie obfitował w szczególnie elektryzujące wieści. Pojawiło się zdecydowanie mniej zapowiedzi, a więcej drobnych informacji – ale może znajdziecie wśród nich coś ciekawego dla siebie. Szkoda tracić czas na przydługie wstępy, zaczynamy! Read the rest of this entry »

„- I cóż – spytał John Cort – czy wierzysz już Maksie, że te nieszczęsne istoty należą do gatunku ludzkiego?
- Oczywiście, Johnie, skoro potrafią śmiać się i płakać tak jak ludzie?
”*

Czy istnieje brakujące ogniwo łączące ludzi i człekokształtne? Jakie cechy decydują o człowieczeństwie? Takie pytania, z którymi do dzisiaj zmagają się antropolodzy, biolodzy, filozofowie, stawia sobie również Verne w jednej ze swoich krótszych powieści – „Napowietrzna wioska”. Oczywiście nie należy oczekiwać od tego prekursora fantastyki akademickiej rozprawy. Pisarz swoją powieść skierował do młodzieży, postarał się więc, by książka była lekka i przyjemna w czytaniu. Wszelkiego rodzaju poważne rozważania Verne wplata pomysłowo w dialogi bohaterów lub snuje przy okazji opisywania niezwykłych wrażeń z podróży, w której uczestniczą bohaterowie. Read the rest of this entry »

Święta już dawno za nami. Pewnie większość z nas zdążyła już dawno zapomnieć o tym czasie czy zabawie na Sylwestra, a długi weekend z tytułu wolnego 6 stycznia jest już tylko wspomnieniem. Najwyższy więc czas wrócić do normalnego rytmu pracy i tym samym do naszych podsumowań. Od ostatniego razu zdążyło się nazbierać sporo ciekawych informacji, którymi możemy się z Wami podzielić (lub o nich przypomnieć). Read the rest of this entry »

Nova Swing jest trzecim już utworem M. Johna Harrisona wydanym w serii Uczta Wyobraźni. Akcja książki toczy się w tym samym uniwersum, co Światło, i chociaż lektura wcześniejszej powieści nie jest konieczna, jednak jej znajomość ułatwia zrozumienie odwołań do niektórych bohaterów i wydarzeń.

Saudade. Vic Serotonin dorabia jako przewodnik do Strefy, miejsca, gdzie spadły fragmenty Traktu Kefahuchieg. Stworzyło to „strefę zdarzenia”, w której występują anomalie – fizyka płata figle, czas jest relatywny, do tego można natrafić na artefakty obcej technologii; handel nimi również nie jest Vicowi obcy. Oba zajęcia, co łatwe do przewidzenia, są nielegalne, niemoralne i opłacalne. Władze Saudade, reprezentowane przez detektywa Lensa Aschemanna, starają się, jak mogą (nie)przeszkadzać w lokalnym biznesie, jednak gdy pojawia się seria dziwnych wydarzeń, mających najprawdopodobniej swą przyczynę w strefie, zmuszone są wkroczyć do akcji. Read the rest of this entry »

Na początku byli Robert Kirkman i Tony Moore – genialny scenarzysta, twórca kontrowersyjnej serii Battle Pope oraz rysownik komiksów, często sięgający w pracy po konwencję typową dla horroru i science fiction. Początki współpracy obu panów wypada datować na rok 2000, ale dopiero trzy lata później zaczęło być o nich naprawdę głośno. A wszystko za sprawą komiksu The Walking Dead, historii będącej kroniką podróży małomiasteczkowego szeryfa Ricka Grimesa oraz jego przyjaciół przez Amerykę pełną zombie. Czarno-biała seria momentalnie zyskała licznych fanów, a w ubiegłym roku otrzymała Nagrodę Eisnera, wyróżnienie często nazywane Oscarami Przemysłu Komiksowego. Sukces świata wykreowanego przez Kirkmana i Moore’a był na tyle duży, że bardzo szybko zaczęto myśleć nad przeniesieniem historii Grimesa na szklany ekran. Serial The Walking Dead swoją premierę miał w październiku 2010 roku, a opiekę nad projektem objął Frank Darabont, reżyser znany z chociażby takich ekranizacji, jak Skazani na Shawshank czy Zielona Mila. Read the rest of this entry »

Okres przedświąteczny ma swoje prawa, ciekawych newsów jakby mniej, stąd też dwutygodniowy odstęp w prezentowaniu kolejnej porcji wiadomości. Ale zanim do nich przejdziemy trzeba wspomnieć o pierwszym Wrocławskim Spotkaniu z Fantastyką, które miało miejsce 10 grudnia w kawiarni „Literatka”. Tematem jak wcześniej wspominaliśmy była “Rozgwiazda” Petera Wattsa. Premierowe spotkanie należy zaliczyć do udanych, kolejne w styczniu, a tematem będzie antologia Powergraphu “Głos Lema”. Więcej o samym spotkaniu i dyskusji jaka się na nim pojawiła mam nadzieję napisać w późniejszym terminie (w tym miejscu lub stricte poświęconym wrocławskim WSF). A teraz wracamy do zwykłego przeglądu co interesujących nas wydarzeń.

Read the rest of this entry »

Ze sporym opóźnieniem, ale udało się. Omówienie listopadowego numeru Nowej Fantastyki, numeru ciekawego zarówno pod względem beletrystyki, jak i publicystyki, numeru obchodzącego trzysta pięćdziesiątą rocznicę w końcu opublikowane. Ile to już wiosen? W przyszłym roku czasopismo będzie obchodziło trzydzieste urodziny. Na składanie gratulacji przyjdzie jeszcze czas, ale już teraz chciałbym życzyć Panom Redaktorom wszystkiego dobrego. Pomyślności, wiernych czytelników, wyrozumiałych recenzentów i tekstów przywodzących na myśl najlepsze lata Fantastyki. Lata, kiedy magazyn był przysłowiowym „oknem na świat”. Read the rest of this entry »

Przy okazji recenzji Robokalipsy Wilsona ponarzekałem nad zmarnowanym potencjałem powieści i jej „scenariuszowością”. Justin Cronin najwidoczniej również pisał powieść z myślą o jej sprzedaży do kina. Wnoszę to po podziękowaniach, w których pojawia się Ridley Scott, który – jak się okazało – rzeczywiście kupił prawa do ekranizacji tej powieści. Jednak Justin Cronin nie zmarnował potencjału fabuły i nie poszedł w skróty, uproszczenia i szybką akcję, aby powieść łatwo dało się zaadaptować do scenariusza filmowego. Świadczy choćby o tym obszerność Przejścia – grubo ponad 700 stron. Ponadto cała fabuła została zaplanowana na trylogię, której dalsze części dopiero powstają (drugi tom planowany jest na 2012 rok). Świadczy to o tym, że pisarz postanowił nie zawierać zbyt wielkich kompromisów wobec wizji potencjalnej ekranizacji powieści. Chyba żyjemy w takich czasach, że trzeba być za to wdzięcznym (przypomnijmy sobie wspomniany casus „Robokalipsy”, czy zamówienia, które wydawca złożył u Jamesa Pattersona). Read the rest of this entry »

Dziś szósty grudnia. Dzień Świętego Mikołaja. Wypadałoby zatem zasypać Was prezentami, ale niestety… nie ma tak dobrze. Zamiast nich otrzymacie garść informacji – głównie marketingowych – które przydadzą się w trakcie robienia mikołajkowych prezentów. Przynajmniej taką mamy nadzieję. Read the rest of this entry »