wykonawcy_bozego_zamysluObserwując ostatnie kreacje wampirycznych postaci, można zauważyć coraz częstszy proces ich uczłowieczania. Te, budzące wcześniej strach, kreatury niemal utraciły swoje zęby, przypominając bardziej kandydatów na modeli, niż potwory, które czają się w mroku i polują na człowieka, żeby wyssać z niego drogocenną krew. Z najnowszą modą na nowy typ wampira zrywa chorwacki pisarz, Zoran Krušvar, wracając do jego archetypu, przedstawia monstrum takim, jakim być powinno – budzącym strach krwiopijcą, któremu obce są ludzkie uczucia. Nie jest to może specjalnie nowatorski sposób jego przedstawienia, jednak w świetle sukcesu autorki „Zmierzchu”, z pewnością stanowi dość odświeżające spojrzenie.

Read the rest of this entry »

przyniescie_glowe_wiedzmy_smallSpoglądając na mało atrakcyjną okładkę, można odnieść mylne wrażenie, że jest to powieść dla dziewcząt, do tego z „gatunku” paranormal, który występuje na ogół razem z rzeczownikiem romance. Ma jednak ona lekką atmosferę czarnego kryminału osadzonego Tu i Teraz, ale bardzo mocno skrzyżowanego z fantasy w postaci wszechobecnej magii i istot rodem z baśni i legend. Wypisz wymaluj: urban fantasy, zwłaszcza, że główna bohaterka i jej przyjaciółka zajmują się bardzo chandlerowskim zajęciem i mają taką samą proweniencję, jak bohaterowie czarnych kryminałów (byli policjanci, którzy stają się prywatnymi detektywami). „Element” romansowy wiążący powieść z – na pierwszy rzut oka – paranormal romance nie dominuje nad fabułą, będąc zaledwie jednym, istotnym, ale nie najważniejszym, jej składnikiem.

Read the rest of this entry »

ostrze_tyshallea_smallJeżeli drugi tom tej powieści będzie tak dobry, jak pierwszy, to – bez wątpienia – książka może okazać się lepsza od „Bohaterowie umierają”. Czytelnika, który sięgnie po nią nie czytając wcześniej blurba pełnego spoilerów, czekają od początku smakowite, zaskakujące niespodzianki. Ale i mimo blurba, nie będzie rozczarowany.

Wydawałoby się, że finał poprzedniego tomu zwieńczony był happy endem: Harri Michaelson alias Caine zwyciężył i powrócił z Nadświata na Ziemię w chwale. Z takim błogim przekonaniem czytelnik odłożył na półkę powieść „Bohaterowie umierają”. W kolejnej odsłonie tej historii okazuje się, że wcale a wcale nie było tak różowo. Ziemia, na którą powrócił Harri, nie jest rajem dla bohaterów masowej wyobraźni. A i cena do zapłacenia za zwycięstwo będzie spora: upokorzenie, swoista degradacja poprzez awans i odcięcie możliwości powrotu do Nadświata, co staje się jedną z przyczyn jego frustracji. W Nadświecie był herosem, niezwyciężonym i budzącym strach. A na Ziemi może żyć tylko wspomnieniem minionej chwały. Odzyskana miłość blednie, szarzeje i oddala się, pogłębiana frustracją zarówno Harriego jak i jego ukochanej. Codzienność bywa nieprzyjemna: za wszystko trzeba płacić, dosłownie i w przenośni. A wrogowie zbierają siły i przygotowują uderzenie na nieświadomych zagrożenia bohaterów. Jacy wrogowie, zapyta czytelnik, przecież wszyscy zostali pokonani. Otóż nie. Harri Michaelson na Ziemi i w Nadświecie ma mnóstwo wrogów starych i nowych, którzy czekają tylko na dogodną sposobność. A nad jego głową tkana jest przy tym znacznie poważniejsza, niż poprzednio, intryga. Zatem i Ziemia i Nadświat stały się dla niego bardzo nieprzyjemnym miejscem.

Read the rest of this entry »

paragrafCiężko jest recenzować książkę wydaną w 1961 roku mając jednocześnie świadomość, że na jej temat wylano już morze słów do tego głównie pochlebnych. I do tego całkiem słusznie. Dlatego to nie będzie do końca recenzja w ścisłym znaczeniu tego słowa, tylko w zasadzie zachęta, bo mam świadomość, że rzeczy dobre warto polecać nieustannie. A nuż ktoś dopiero rozpoczynający przygodę z literaturą piękną lub ktoś, kto już kilka książek w swoim życiu przeczytał, a tej jeszcze jakoś nie miał okazji – zupełnie tak jak ja – sięgnie po nią po moim panegiryku. Uznam to wtedy za mój osobisty sukces.

Read the rest of this entry »

zajdle1W dniach 27-30 sierpnia w Łodzi odbył się XXIV Ogólnopolski Konwent Miłośników Fantastyki Polcon. Cztery dni konwentu obfitowały w wydarzenia i spotkania, które niejednokrotnie po opuszczeniu sal prelekcyjnych trwały dalej w kuluarach, a te najczęściej przybierały postać konwentowego namiotu z piwem i grillem. We wstępie wspomnę także o kilku wydarzeniach, które odbyły się w ramach Polconu, a dłużej o nich pisać nie będę. Atrakcją chyba każdego konwentu są bloki dotyczące gier. W tym roku Miejski Ośrodek Sportu i rekreacji udostępnił Halę Sportową, na których to powierzchniach odbyły się I Międzynarodowe Targi Fantastyki, największy dotychczas w kraju Puchar Drużynowych Mistrzostw Polski Warhammer Fantasy Battle, IV Łódzki Port Gier, a także LARPy i sesje RPG.

Read the rest of this entry »

shaman06 -obwolutaIstnieje niepisana reguła, która zakłada łagodne traktowanie debiutantów. W myśl zasady, że przy pierwszych stawianych krokach w danej dziedzinie i przecieraniu szlaków, można jeszcze wiele takiej osobie wybaczyć. Przybiera to czasami wręcz absurdalne rozmiary, kiedy wszelka krytyka traktowana jest jako rzucanie kłód pod nogi młodemu autorowi, którego świetnie zapowiadająca się kariera zostanie z pewnością przez to zrujnowana. Wspominam o tym nie bez powodu – przy „Gromowładnym” mamy właśnie do czynienia z debiutem. Mag zdecydował się na wydanie pierwszej książki Felixa Gilmana, która swoją premierę za granicą nie miała tak dawno temu, bo jeszcze w roku 2007.

Read the rest of this entry »