wykonawcy_bozego_zamysluObserwując ostatnie kreacje wampirycznych postaci, można zauważyć coraz częstszy proces ich uczłowieczania. Te, budzące wcześniej strach, kreatury niemal utraciły swoje zęby, przypominając bardziej kandydatów na modeli, niż potwory, które czają się w mroku i polują na człowieka, żeby wyssać z niego drogocenną krew. Z najnowszą modą na nowy typ wampira zrywa chorwacki pisarz, Zoran Krušvar, wracając do jego archetypu, przedstawia monstrum takim, jakim być powinno – budzącym strach krwiopijcą, któremu obce są ludzkie uczucia. Nie jest to może specjalnie nowatorski sposób jego przedstawienia, jednak w świetle sukcesu autorki „Zmierzchu”, z pewnością stanowi dość odświeżające spojrzenie.

Autor początek wampirycznej zarazy lokuje w starożytnym państwie, Histrii, stawiając u przyczyn jej powstania, o ironio, całkowicie ludzkie uczucia. Fabuła nie mogła obyć się bez stosownych obrońców przed zagrożeniem. W tym celu został utworzony specjalny oddział zakonny, tytułowych Wykonawców Bożego Zamysłu. Krucyfiks za pazuchą, wodą święcona… i broń, specjalnie do tego przygotowana, im bliżej czasów nam współczesnych, tym bardziej nowoczesna, średniowieczny topór zamienia się w specjalną strzelbę. Akcja toczy się przez wieki, dzięki czemu czytelnik może obserwować przystosowywanie się wykonawców do zmieniających się realiów. Na powieść składa się bowiem osiem rozdziałów, chociaż trafniej byłoby potraktować jako mini-opowiadania, a każde kolejne przybliża czytelnika do czasów mu współczesnych i pozwolić dopasować wszystkie elementy układanki.

Trudno wskazać w tej powieści głównego bohatera, użyta forma wyeliminowała szansę skupienia się na którymś z nich, chociaż niektórych można spotkać w kilku rozdziałach. Nieprawdą byłoby jednak stwierdzenie, że autor zaniedbuje postaci i zarysowuje je niechlujnie. W oszczędny sposób prezentuje czytelnikowi zarówno poszczególnych wykonawców, osoby, które spotkali na swojej drodze oraz oczywiście wampiry.

Przyznam szczerze, że zarówno przed, jak i w trakcie lektury, miałam niejakie obawy co do tej pozycji. Pewnie niejedna osoba, czytając zaprezentowane przeze mnie krótkie zarysowanie fabuły skrzywi się na myśl o tajnym zakonie katolickim walczącym z wampirami. Jednak jest to powieść, którą warto docenić i czytać do samego końca. Autor nie wpada w pułapkę, jaką zastawia sam taki pomysł, unika nadmiernej epickości, wyidealizowanych postaci czy czarno-białego świata. Oficjalnie mamy wyraźny podział na dobro i zło, czytelnik jednak niejednokrotnie przekona się, że nie jest to sprawa tak do końca oczywista. Jednocześnie Krušvar puszcza oko do czytelnika, zabawiając się konwencją spiskowych teorii z Watykanem w roli głównej. Elementy antyklerykalizmu zgrabnie wymierza w najwyższe szczyty kościoła katolickiego, nie deprecjonując przy tym istoty samej wiary tych najmniejszych.

Z odpowiedzią na pytanie, czy debiut chorwackiego pisarza na polskim gruncie można będzie uznać za udany, trzeba jeszcze poczekać na opinie większej liczby czytelników. Osobiście nie zawiodłam się na tym posunięciu wydawnictwa Runa, które zdecydowało się trochę zaryzykować, inwestując w nazwisko młodego twórcy, zupełnie nieznanego w naszym kraju. Nie jest to może oryginalna i porywająca opowieść, ale mimo wszystko dobra. Trudno orzec, na ile ta mała próbka twórczości jest odpowiednikiem całościowego obrazu fantastyki w Chorwacji. Jej lektura może być jednak ciekawym doświadczeniem dla osoby przyzwyczajonej do rodzimych pozycji z tego gatunku.

Autor: Maria „Metzli” Roszkowska

Wydawnictwo: Runa
Tytuł oryginału: Izvršitelji nauma Gospodnjeg
Tłumaczenie: Agnieszka Żuchowska-Arent
Data wydania: 30 września 2009
ISBN: 978-83-89595-56-0
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195
Rok wydania oryginału: 2007
Liczba stron: 432

This entry was posted on środa, Wrzesień 30th, 2009 and is filed under Recenzje. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. Both comments and pings are currently closed.

4 komentarze to “„Wykonawcy Bożego Zamysłu” – Zoran Krušvar”

  1. Dla tych, którzy nie wiedzą, „Wykonawcy Bożego Zamysłu” to już druga książka Zorana Krušvara na polskim gruncie. Pierwszy był zbiór opowiadań „Najlepszy na świecie” :

    http://www.poczytaj.pl/110493

  2. Masz rację, zresztą pisze o tym sam autor pisze o tym na swoim blogu, stąd też użycie przeze mnie sformułowanie „debiut” jest trochę na wyrost… 😉 Patrząc jednak na sposób wydania tej pierwszej książki – pozostawia wiele do życzenia. Nie wspominając o problemach z jej dostaniem w polskich księgarniach.

  3. Niestety, nie wszyscy wydawcy są tacy jak Runa…
    ale na szczęście są i tacy ; )

    Pierwszy zbiór jest bardziej dowcipny, w stylu może Terry’ego Pratchett’a, choć zróżnicowany gatunkowo (s-f, fantasy, horror…), ale myślę że też warto sięgnąć ; )

  4. Niestety jak dla mnie książeczka słabiutka. Przeszkadza mi nadmierne i często nie potrzebne epatowanie okrucieństwem. Nie polecam na rynku jest sporo lepszych pozycji szkoda czasu i kasy