Fizjonomika

New weird, czyli termin ukuty przez Chinę Mieville’a, a prekursorem którego miał być M. John Harrison, jest bardzo eksploatowany w przeciągu ostatnich dwóch lat w naszym kraju nad Wisłą. Coraz większą ilość książek wydawcy starają się podciągnąć pod ten szczególny rodzaj fantastyki. Czy istnieje czy też nie, spiera się wielu znawców, i jeszcze więcej czytelników. Solaris jakiś czas temu zaczął wydawać autorów, których można by zaliczyć do tego nurtu w literaturze fantastycznej. Wśród wydanych autorów znalazł się Jeffrey Ford i jego „Fizjonomika”, która na zachodzie została przyjęta wręcz entuzjastycznie, przyniosła mu Word Fantasy Award, a była jego debiutancką powieścią. U nas została wydana po 10 latach od premiery w USA.

Fizjonomika jest nauką lub też, jakby ktoś wolał sztuką, która polega na określaniu, wartościowaniu i przewidywaniu przyszłych losów ludzi z ich budowy ciała, rysów twarzy czy licznych deformacji. Fizjonomiści potrafią też po przebadaniu człowieka określić czy jest on winien jakiejś zbrodni. Od razu nasuwa się skojarzenie z „Raportem Mniejszości” Philipa K. Dicka, gdzie Wyrocznia pokazywała kto popełni przestępstwo w przyszłości i dzięki temu można było przeciwdziałać zbrodni jeszcze zanim przyszły przestępca pomyślał o wykroczeniu poza ramy prawa. Fizjonomika działa podobnie, ale nie tylko w przypadku przestępstw, także jeśli chcemy określić jakie są możliwości i ambicje danego człowieka, czy będzie on inżynierem czy żebrakiem, czy kobieta będzie miała same córki czy nigdy nie zajdzie w ciążę.

Cley jest jednym z najlepszych fizjonomistów Drachtona Nadolnego, twórcy Dobrze Skonstruowanego Miasta. Zostaje on wysłany z misją na prowincję, tam musi odnaleźć pewną rzecz potrzebną swojemu przełożonemu i wskazać osobę winną jej kradzieży. Cley’a poznajemy jako cynika i osobę ślepo ufającą nauce której poświęcił całe swoje życie. Starcie z rzeczywistością poza Miastem jest dla niego szokiem, co prawda wykonuje swoje zadanie najlepiej jak potrafi, ale przemiana która w nim następuje, choć dla wielu wyda się pewnie mało realna i za łatwo wywołana, diametralnie zmienia jego postrzeganie świata i wpędza w wielkie kłopoty.

Miasto jest za to tworem, który od początku do końca powstał w głowie jego władcy – Drachtona Nadolnego. On je całe wymyślił, w każdym szczególe i czuwał osobiście nad budową – od slumsów po Wierzchołek Miasta. Książka Forda została porównana do „Dworca Perdido” Chiny Mieville’a. Faktycznie, pomysłowość i nie trzymanie się sprawdzonych szablonów też jest tutaj jedną ze sztandarowych cech powieści. Dobrze Skonstruowane Miasto, tak jak i Nowe Crobuzon jest barwnym miejscem, gdzie rozgrywa się część akcji, można je porównać także do Pastelowego Miasta jak i do Ambergris. Twórcy których zaliczamy do new weird umiłowali sobie aglomeracje miejskie podobnie jak twórcy steampunku – to w nich rozgrywa się większość akcji, a one same żyją jakby swoim życiem. W „Fizjonomice” mamy jeszcze do czynienia z Zarubieżami, miejscem mało poznanym przez ludzi, gdzie według niektórych osób, które tam były istnieje Ziemski Raj. Tajemnicze miejsce, które w finale może się okazać główną arenę wydarzeń.

Powieść Forda nie jest równie pomysłowa jak „Dworzec Perdido” Mieville’a, ani nie jest napisana równie pięknym językiem jak powieści Johna Crowley’a, do którego porównywana jest na okładce, a samo Miasto nie jest tak barwne i baśniowe jak moloch Ambergris Jeff’a VanderMeera. Lecz nie można odmówić autorowi oryginalności czy dobrego warsztatu. Może nie dorównuje on swoim bardziej znanym kolegom po fachu, ale jak im ustępuje to niewiele i zwraca uwagę. Jeśli czytelnik szuka czegoś nowego, jakiegoś eksperymentu literackiego, czegoś czego nie czytał jeszcze do tej pory, czegoś co ma go zaskoczyć, to utwory Forda powinien mieć na uwadze. „Fizjonomika” jest bardzo dobrym debiutem, a to świetnie prognozuje na przyszłość, ale też stawia większe wymagania przed kolejnymi książkami. „W ogrodzie wspomnień”, czyli drugi tom o Cley’u niedawno ujrzał światło dzienne i u nas, czyli będziemy mieli możliwość sprawdzić sami czy autor poczynił postępy w swojej pracy, a jeśli tak, to czeka nas kolejna bardzo ciekawa lektura.

Autor: Piotr Młynek

Wydawnictwo: Solaris
Tytuł oryginału: The Physiognomy
Tłumaczenie: Iwona Michałowska
Data wydania: 17 września 2007
ISBN: 978-83-89951-89-2
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 125 x 195
Rok wydania oryginału: 1997
Liczba stron: 250
Seria: Rubieże
Cykl: Clay
Tom: 1

This entry was posted on niedziela, Październik 4th, 2009 and is filed under Recenzje. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.