Sierpień 31, 2010
3 Comments
Autora tego nie trzeba przedstawiać żadnemu fanowi fantastyki. Większość bowiem czytała jego trzy powieści rozgrywające się w świecie Bas-Lag, bądź „LonNieDyn”. A jeśli nie czytała, to zapewne o autorze i jego powieściach słyszała (a jeśli nawet nie słyszała – to powinna być może przemyśleć, czy rzeczywiście lubi fantastykę), podobnie, jak o New Weird, którego to „prądu” został Miéville czołowym przedstawicielem (np. w Polsce), chcąc nie chcąc.
Po lekturze „Żelaznej Rady” byłem już nieco przytłoczony wykreowanym przez autora światem. I tak zresztą uważam, że to „Blizna” jest najlepszą jego powieścią, bo nie dziejącą się w Nowym Crobuzon. Mniejsza jednak o to, ponieważ w tym zbiorku (który, mam nadzieję, szybko znajdzie wystarczającą liczbę nabywców, aby kontynuować wydawanie kolejnych dzieł pisarza w Polsce) nie ma Bas-Lag, nie ma Nowego Crobuzon i tego całego przygniatającego świata (z jednym wyjątkiem), którym łatwo się nasyciłem. Część z tekstów w nim zamieszczonych może być już niektórym czytelnikom znana z publikacji w pismach fantastycznych w Polsce. Jednak warto po zbiorek sięgnąć, gdyż zawiera on także niewydane w Polsce utwory. A jako całość pokazuje, że China Miéville jest piekielnie zdolnym i interesującym pisarzem i naprawdę zaostrza apetyt na kolejną jego powieść, którą – mam nadzieję – wydawnictwo Zysk rychło wprowadzi na nasz rynek.
Read the rest of this entry »
Sierpień 29, 2010
No comment
Wydawało się, że ten tydzień pod względem ilości fantastycznych nowinek będzie jeszcze mniej interesujący niż poprzedni. I może faktycznie nie obfitował on w elektryzujące informacje, jednak zmiany w planach Maga na ten rok czy zapowiedź Runy „Przedwiośnia żywych trupów” uczyniły go pod tym względem trochę atrakcyjniejszym.
Read the rest of this entry »
Sierpień 26, 2010
No comment
Pat Cadigan bezsprzecznie należy do czołówki najlepszych pisarzy cyberpunkowych. Dwa razy otrzymała nagrodę Arthura C. Clarke’a, za powieść „Wgrzesznicy” oraz recenzowany obecnie tytuł – „Głupcy”. Wiele wody w Wiśle upłynęło od czasu napisania tych książek oraz od przyznania wspomnianych nagród, ale chyba mógłbym sobie zaprzeczyć, gdybym sam siebie zapytał czy te powieści się zestarzały, zdezaktualizowały. Piszę tu o obu pozycjach, ponieważ względnie niedawno, w ubiegłym roku mianowicie, miałem niekłamaną przyjemność przeczytać „Wgrzeszników”. Niedawno skończona lektura „Głupców” również nie była mordęgą, wręcz przeciwnie.
Read the rest of this entry »
Sierpień 24, 2010
No comment
Do sięgnięcia po „Psalmodię” skłoniła mnie informacja, że autor jest mediewistą, a rzecz się dzieje podczas rozbicia dzielnicowego (mojego ulubionego fragmentu dziejów Polski przed wrześniem 1939 roku), na pograniczu ziem Prusów i księstwa Gdańskiego. Taka kombinacja wydawała mi się idealna – historyk nie pozwoli sobie na nadmierne przeinaczanie faktów (chyba, że chce opisać wydarzenia alternatywne), raczej zrobi z nich mocny fundament dla swojej opowieści.
Jak się spodziewałem tak i było. Historia zajmuje w „Psalmodii” rolę służebną, ale w moim mniemaniu takie miało być jej miejsce. Na pierwszy plan wysuwają się dwa wątki fantastyczne. Pierwszy dotyczy hiszpańskiego rycerza Terencjusza z Vivaro, spadkobiercy przeklętego rodu kastylijskiego, niegdyś możnego pana pogranicza Rekonkwisty, a następnie zakonnika z Calatrava (i jego osobistego diabła stróża). Drugi opisuje życie Dorge’a – Prusa, niby-chrześcijanina, ale raczej kapłana „starej wiary”. Obaj bohaterowie nakreśleni są dosyć ciekawie – to postacie ze swojej epoki wraz z całym jej bagażem. Z naszego punktu widzenia mogą wydawać się dość naiwni, ale to raczej signum temporis niż zarzut. Zarzutem może być dziura w dziejach Terencjusza: raz jest władcą Miasta Tysiąca Bram, a zaraz potem staje się jednym z jego mieszkańców, wiernym poddanym władcy Kastylii.
Read the rest of this entry »
Sierpień 22, 2010
No comment
Kolejny tydzień już za nami, kolejna porcja wieści została przetrawiona, pojawiło się kilka ciekawych informacji choć dalej widoczne jest pewne wakacyjne odprężenie. Dlatego też postanowiłem w dwóch wypadkach sięgnąć poza fantastykę. Za nim jednak przejdziemy do tych niefantastycznych wieści, skupmy się na naszym poletku. Read the rest of this entry »
Sierpień 18, 2010
No comment
W literaturze nie jeden raz mieliśmy do czynienia z różnymi przeklętymi środkami transportu bądź nieruchomościami. Statki widmo z masą wskrzeszonych piratów, nie widniejące na rozkładach pociągi jeżdżące podczas gęstej mgły oraz nawiedzone przez duchy stare domy. Dlaczego o tym wspominam? Ponieważ tytuł „Ostatni rejs Fevre Dream” nasuwa właśnie podobne skojarzenia. I powiem więcej – nie do końca są bezpodstawne. George R.R. Martin, mimo że tworzy już od prawie 40 lat i spod jego pióra wyszła ogromna ilość tytułów, znany jest przede wszystkim z wciąż nieukończonego cyklu „Pieśń Lodu i Ognia”. Wiele jego utworów zostało po prostu zapomnianych przez czytelników. Jedna z takich książek, wydana po raz pierwszy w 1982 roku powieść o parostatkach, doczekała się u nas wznowienia.
Read the rest of this entry »
Sierpień 15, 2010
No comment
Sezon urlopowy trwa jeszcze w najlepsze, wydaje się więc, że to z tego powodu ten tydzień nie obfitował w elektryzujące wiadomości dotyczące kolejnych zapowiedzi czy premier. Pojawiły się natomiast informacje o opóźnieniach – Andrzej Miszkurka przekazał, że wbrew wcześniejszym zapowiedziom w sierpniu ukażą się tylko „Rozkosze nocy” Sherrylin Kenyon. Tym samym z planów wypadły: „Pył snów” Stevena Eriksona oraz „Akacja” Davida Durhama, a dokładne daty premier tych książek nie są jeszcze znane.
Read the rest of this entry »
Sierpień 11, 2010
3 Comments
W tym roku Runa zaczęła wznawiać cykl „Kroniki Drugiego Kręgu” Ewy Białołęckiej, a wielu czytelników upatruje w tym szansę rychłego zakończenia historii młodych magów. Za nim jednak dowiemy się, kiedy „Czas złych baśni” trafi na nasze półki, warto przypomnieć sobie początki cyklu. A wszystko zaczęło się od „Tkacza Iluzji”, zbiorku opowiadań, który w 1997 roku objawił się czytelnikom.¹ „Tkacz…” to pierwowzór „Naznaczonych błękitem”. Pewne zawirowania związane z poprzednim wydawcą Ewy Białołęckiej, zmusiły ją do wprowadzenia zmian. Nie chcę roztrząsać tutaj kwestii czy wyszły one na dobre książce czy nie, gdyż bez nich moglibyśmy nie mieć szansy cieszyć się z nowych przygód Kamyka i spółki.
Read the rest of this entry »
Sierpień 8, 2010
1 Comment
Startujemy dziś z nowym cyklem tekstów. Będą one skierowane głównie do osób, które są ciekawe nowości związanych z literaturą fantastyczną, ale nie mają czasu, aby śledzić newsy na portalach. Albo są na to zbyt leniwe. W każdą niedzielę opublikujemy przegląd najciekawszych naszym zdaniem informacji. Będzie to subiektywny przegląd, nie wstydzimy się tego. Rubrykę na zmianę będę prowadził z Marią „Metzli” Roszkowską.
Read the rest of this entry »
Sierpień 6, 2010
No comment
Jak pisałem we wcześniejszych recenzjach, przygodę z prozą Feliksa W. Kresa rozpocząłem od „Grombelardzkiej legendy”, poprzez „Panią dobrego znaku”, „Północną granicę” i na końcu „Króla Bezmiarów”. W żaden sposób nie zepsuło mi to lektury, gdyż każda część cyklu połączona jest subtelnymi, fabularnymi nićmi, które egzystują raczej na zasadzie uzupełniającego tła niż obligatoryjnej więzi przyczynowo-skutkowej. Mówiąc krótko, ten dobór chronologiczny nie przeszkodził mi, czy raczej też nie zepsuł przyjemności obcowania z światem przedstawionym cyklu. A przyjemność jest to niewątpliwa. Czy jednak gdybym zaczął przygodę od „Północnej granicy” właśnie, to czy zainteresowałbym się resztą „Księgi całości”? Ciężko mi będzie odpowiedzieć na to pytanie. Ciężko, ponieważ uważam, że „Północna granica” jest do tej pory chyba najsłabszą częścią cyklu jaką przeczytałem, co wcale nie oznacza, że jest złą.
Read the rest of this entry »