Mario Vargas Llosa to nazwisko znane na świecie. Od wielu lat ten ceniony pisarz peruwiański zachwyca, bawi i porusza swą prozą. Wielbiciele jego pióra na pewno jednym tchem wymienią „Rozmowę w Katedrze”, „Pantaleona i wizytantki”, „Ciotkę Julię i skrybę”, „Miasto i psy” czy „Święto kozła”. Za zwieńczenie kariery można uznać przyznanie autorowi w tym roku Literackiej Nagrody Nobla. W Polsce ostatnimi czasy jego dzieła w pięknych wydaniach regularnie ukazują się dzięki Wydawnictwu Znak. Tak też było w 2007 roku, kiedy to na naszym rynku pojawiły się „Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki”, bardzo ciepło przyjęte przez czytelników.

Nie znam wszystkich utworów Llosy, ale po lekturze kilku jego powieści mogę stwierdzić, że dwa tematy są u tego pisarza niezwykle ważne – polityka i miłość, często inspiracją stają się też dla niego własne przeżycia. Bardzo wnikliwa analiza sytuacji kraju, błyskotliwe obserwacje obyczajowe, satyryczne zacięcie, to znak firmowy Peruwiańczyka. Czasem w tonie poważnym, czasem buffo, ale zawsze warsztatowo nienagannie. W „Szelmostwach niegrzecznej dziewczynki” mamy przede wszystkim romans, choć tłem dla opowiedzianej historii są wydarzenia polityczne oraz przemiany obyczajowe w Peru, a przede wszystkim Europie.

Fatalne zauroczenie głównego bohatera – Ricarda Somocurcia, tłumacza, którego marzeniem jest mieszkać w Paryżu, w tytułowej „niegrzecznej dziewczynce”, kobiecie o wielu imionach, tożsamościach i obliczach, rozpoczyna się latem 1950 roku w Miraflores, dzielnicy Limy i trwa nieprzerwanie kilkadziesiąt lat. W życiu nastoletniego Ricardita pojawiła się ona jako powabna Chilijeczka, by powracać, za każdym razem pod innym imieniem i wprowadzać zamęt w spokojne, uporządkowane życie mężczyzny, którego nazywa pogardliwie „chudopachołkiem”. Akcja utworu rozgrywa się w Limie, Paryżu, Londynie, Tokio i Madrycie, a siedem rozdziałów to właściwie oddzielne epizody, w których poznajemy historie przyjaciół głównego bohatera oraz niezmiennie spotykamy jego ukochaną.

Mistrzostwo Llosy przejawia się w sposobie portretowania postaci, przedstawieniu poszczególnych wątków powieści, kompozycji utworu. Wszystko jest w nim na miejscu, doskonale przemyślane, w odpowiednich proporcjach. Najbardziej fascynującą postacią jest oczywiście tytułowa bohaterka – femme fatale, która ma liczne poprzedniczki w literaturze i historii, a dla których jest godną następczynią. Tajemnicza, zmienna, kusząca, ucieleśnienie marzeń Ricarda, gotowego spełnić jej zachcianki, mimo że zna on cenę, którą przyjdzie mu zapłacić. Główny bohater charakterologicznie właściwie się nie zmienia, mimo upływu lat, nie staje się mądrzejszy, a raczej nie potrafi znaleźć w sobie siły, by oprzeć się czarom „niegrzecznej dziewczynki” – cynicznej, wyrachowanej, pięknej, a czasem słabej, romantycznej i szpetnej. Jako komunistka, żona dyplomaty lub biznesmena czy Japonka Kuriko, zakładając kolejne maski, wcielając się w kolejne role – zawsze potrafi uwieść swego „grzecznego chłopczyka”. Ta dziwna historia miłosna, studium o chorobliwej wręcz fascynacji i uzależnienia skrzy się od erotyzmu, a jednocześnie w sposób niebanalny mówi o sile uczucia, które potrafi trwać niezmiennie przez całe życie. Somocurcio nie jest tak skomplikowany, ale to jego niezmienność, uczciwość oraz uzależnienie od przeznaczonej mu przez los kobiety stanową doskonałe tło dla partnerki. Na drugim planie mamy także szereg ciekawych postaci, czasem niezwykle barwnych i intrygujących, jak na przykład kucharz – rewolucjonista Paúl, hippisowski portrecista koni Juan, tłumacz Salomón czy budowniczy falochronów Arquímedes. To oni stają się bohaterami poszczególnych rozdziałów, ich losy splatają się czasem przypadkowo z „niegrzeczną dziewczynką”, a jednocześnie reprezentują własne, często dramatyczne i pełne namiętności historie, w których miłość bardzo szeroko pojmowana (do idei, drugiej osoby, jako sposób na życie) splata się ze śmiercią.

Tłem dla opowiedzianych historii jest zmieniające się Peru i przede wszystkim Europa. Przewroty wojskowe, komunistyczna Kuba jako inspiracja dla działań partyzanckich w Andach, rewolucja w Paryżu oraz ruch hippisowski w Londynie, barwne życie artystycznej dzielnicy Madrytu. Wszystkie te wydarzenia i miejsca poznajemy za pośrednictwem Ricarda, który jest nie tylko bohaterem, ale też narratorem powieści. Jako człowiek kulturalny, tłumacz, intelektualista przedstawia on nie tylko najważniejsze dla danego okresu wydarzenia polityczne czy przemiany obyczajowe, ale także zjawiska kulturowe. Filmy, wystawy, przedstawienia teatralne, książki, filozofia – wszystko to interesuje żywo bohatera i pojawia się w jego opowieści. Mamy więc bogaty i różnorodny obraz świata, zwłaszcza Europy, na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Dodajmy do tego piękny język, delikatnie zaznaczone inspiracje literackie, a otrzymamy dzieło znakomite. „Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki” nie są może powieścią równie istotną jak „Rozmowa w Katedrze” czy „Święto kozła”. Nie zmienia to faktu, że czyta się je znakomicie, a tytułowa bohaterka na długo pozostanie w mojej pamięci.

Autor: Monika „Urshana” Kałążna

Wydawnictwo: Znak
Tytuł oryginału: Travesuras de la niña mala
Tłumaczenie: Marzena Chrobak
Data wydania: 21 września 2007
ISBN: 978-83-240-0871-1
Oprawa: twarda z obwolutą
Format: 140 x 205
Rok wydania oryginału: 2006
Liczba stron: 384

This entry was posted on piątek, Listopad 5th, 2010 and is filed under Recenzje. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.