Pisanie o ludziach zasłużonych dla szeroko rozumianej fantastyki nastręcza problemów. Czyż o wielkich tego gatunku nie powiedziano wszystkiego, co można było powiedzieć? W Polsce również nie brakuje pisarzy, których dokonania omawiano, modyfikowano i opisywano wielokrotnie. Wśród nich jest Janusz Zajdel, jeden z ojców science fiction oraz prekursor fantastyki socjologicznej, którego niniejszy zbiór tekstów postaram się zaprezentować. Dlaczego? Pozwólcie, że na to pytanie odpowie małżonka autora, Jadwiga Zajdel: „Bibliografia, którą sporządziłam, zawiera ponad osiemdziesiąt opowiadań. Od dawna niewznawiane, są warte przypomnienia – szczególnie młodszemu pokoleniu czytelników”.¹

Odbiorcom fantastyki Janusz Zajdel kojarzy się głównie z Nagrodą Fandomu Polskiego, której od 1986 roku użycza swojego imienia i nazwiska, a która została mu rok wcześniej pośmiertnie przyznana za powieść „Paradyzja”. Dziś mało kto potrafi wymienić dorobek twórczy Zajdla, nie mówiąc o rzeczowym wypowiadaniu się odnośnie tematyki jego tekstów. „Relacja z pierwszej ręki” jest właśnie przeznaczona dla takiego odbiorcy. Osób mających dosyć kolorowo okładkowej literatury, osób chcących na nowo odkrywać klasyków polskiej fantastyki.

Żona pisarza dokonując wyboru trzydziestu trzech² utworów z pewnością nie kierowała się żadnym kryterium zagadnieniowym. Inaczej mówiąc, podstawową cechą „Relacji z pierwszej ręki” jest różnorodność tematyczna. Według mnie taka forma prezentacji twórczości Janusza Zajdla jest rozwiązaniem idealnym. Gwarantuje bowiem dotarcie do maksymalnie szerokiego grona odbiorców, a właśnie to wydaje się być głównym motywem wznowienia opowiadań wspomnianego pisarza. Na blisko pięciuset trzydziestu stronach zostały zebrane najlepsze teksty pisarza z poszczególnych okresów jego kariery pisarskiej. Każdy znajdzie coś dla siebie; zarówno czytelnicy chcący odnowić znajomość z Januszem Zajdlem, jak i osoby po raz pierwszy sięgające po jego teksty.

Pod względem tematycznym zbiór prezentuje się znakomicie. Nie brakuje opowieści wpisujących się w klasyczną science fiction (np. „Bunt”, „Blisko Słońca”, „Uranografia”, „Diabelski młyn”, „Jad Mantezji”, „Towarzysz podróży”, „Metoda doktora Quina”) oraz tekstów, których tematyka koncentruje się wokół problemów socjologiczno-politycznych (np. „Ekstrapolowany koniec świata”, „Skorpion”, „Wyższe racje”, „Chrzest bojowy”, „869113325”, „Dowód”). Oczywiście nie istnieje realna granica dzieląca wspominany zbiór na dwie, odrębne części. Nie istnieje, bo i sztuczne podziały nie były potrzebne. Należy pamiętać, że taki tematyczny miszmasz jeszcze wyraźniej uwypukla to, o czym Janusz Zajdel pisał wielokrotnie; mianowicie złożoność procesów społecznych i wzajemnie się ich przenikanie. Czyż śledząc myśli pisarza nie odnosimy wrażenia, że jest on dobrym duchem rodzaju ludzkiego? Nieustannie – łącząc pracę zawodową z działalnością pisarza – przestrzegał ludzkość przed naukowym zaślepieniem, czy też przed bezrozumną uległością wobec błędnych wartości. Opowiadając historie o podróżach międzygwiezdnych, relacjonując kontakty rodzaju ludzkiego z obcymi cywilizacjami oraz krytykując systemy totalitarne starał się wyjść naprzeciw aktualnym oczekiwaniom czytelników. Historia pokazała, że tematyka podejmowana przez Janusza Zajdla trafiła na bardzo podatny grunt. Jako wspomniany prekursor fantastyki socjologicznej stał się inspiracją dla szeregu początkujących wówczas pisarzy.

„Relacja z pierwszej ręki” jest zbiorem wartym uwagi, ale i momentami zbiorem wymagającym skupienia. O ile pewne teksty – mam tu na myśli utwory zawierające aluzje dotyczące ówczesnej sytuacji w Polsce – nie sprawiają kłopotu, o tyle występują i takie, w których pojawia się dość sporo technicznej terminologii. Nigdy nie byłem orłem z matematyki, nie mówiąc o fizyce, więc czytanie o zwarciach hiperprzestrzennych czy izolowanym obszarze antyczasu sprawiało niejakie problemy. Niemniej owe utrudnienia są do zniesienia i nie wpływają znacząco na odbiór książki.

Do sięgnięcia po „Relację z pierwszej ręki” zachęcałbym głównie przedstawicieli młodego pokolenia, osoby, które nie miały okazji zapoznać się z twórczością Janusza Zajdla. Ten zbiór jest skonstruowany jakby specjalnie dla was. Żona pisarza wybrała teksty najlepsze z najlepszych, które z pewnością zachęcą do bliższego poznania twórczością wspomnianego pisarza.

___________________________

¹ J. A. Zajdel Relacja z pierwszej ręki, superNOWA, Warszawa 2010, s.5.

² Jadwiga Zajdel wybrała teksty z następujących zbiorów opowiadań: Jad Mantezji z 1965 r. (Studnia, Egipski kot, Jad Mantezji), Przejście przez lustro z 1975 r. (Bunt, Dyżur, Blisko Słońca, Diabelski młyn, Towarzysz podróży, Skorpion, Metoda doktora Quina, Sami), Iluzyt z 1976 r. (Dokąd jedzie ten tramwaj?, 869113325, Prognozja, Poczucie winy, Iluzyt, Ten piękny dzień, Wszystkowiedzący, Gra w zielone, Dowód), Ogon diabła z 1982 r. (Uranografia, Ogon diabła, Felicitas, Raport z piwnicy, Psy Agenora, …et in pulverem reverteris, Relacja z pierwszej ręki), List pożegnalny z 1989 r. (Chrzest bojowy, Satelita) oraz z teki pośmiertnej autora (Wyższe racje, Adaptacje, Wyjątkowo trudny teren, Ekstrapolowany koniec świata).

Autor: Sylwester „Sharin” Kozdroj

Wydawnictwo: superNOWA
Data wydania: 10 września 2010
ISBN: 978-83-7578-024-6
Oprawa: miękka
Format: 120 x 195
Liczba stron: 528

This entry was posted on środa, Grudzień 8th, 2010 and is filed under Recenzje. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.