Jeden z bohaterów powieści Toma Holta „Ziemia, powietrze, ogień i… budyń” naucza: „(…) skończyłem studia, zdobyłem kwalifikacje, ludzie mieli wobec mnie oczekiwania, którym musiałem sprostać, i tak dalej. Przez to straciłem najlepsze lata mojego życia, odwalając kretyńską, podłą robotę, której nienawidziłem. Lepiej wyruszyć w świat, przeżywać przygody, odkrywać nieznane nowe lądy i w ogóle”.* Patrząc na wszystko z perspektywy lat, dochodzę do wniosku, że ma facet rację, a przynajmniej jakąś jej część. Od maleńkości słyszałem śpiewkę o skończeniu wyższej uczelni, o możliwościach, jakie wówczas się przede mną otworzą, o dostatnim życiu. Takie były wymagania moich rodziców wobec mnie i polskiej rzeczywistości. Super! Dzięki tej rodzicielskiej mantrze poznałem przyszłą żonę, ale gdzieś po drodze zapomniałem, że w życiu są również rzeczy ważniejsze niż oczekiwania familii. Dla mnie już za późno, jednak Wy pamiętajcie o słowach Toma Holta. Nie zawsze nauka i zdobywanie kwalifikacji są w życiu najważniejsze. W natłoku rodzinnych oczekiwań warto znaleźć czas na przygody i dobrą fantastykę.

Niniejszy przegląd wydarzeń wypadałoby zacząć od fantastycznych nagród. Dwudziestego sierpnia w trakcie trwania World Science Fiction Convetion zostały wręczone Nagrody Hugo 2011. Przyglądając się pełnej liście laureatów i nominowanych, warto zwrócić uwagę na mikropowieść Teda Chiang z „Cykl życia oprogramowania” („Kroki w nieznane 2010”) oraz na amerykańską pisarkę Connie Willis, której „Blackout / All Clear” wygrało w kategorii Najlepsza powieść. Warto także dodać, że piątą statuetkę zgarnął „Doktor Who”, za co należą się szczególne słowa uznania. Idźmy dalej. Dwudziestego siódmego sierpnia, podczas XXVI Ogólnopolskiego Konwentu Miłośników Fantastyki Polcon 2011 zostały przyznane Zajdle za rok 2010. Serdecznie gratulujemy zwycięzcom, tj. Jackowi Dukajowi, którego zbiór tekstów „Król Bólu i pasikonik” okazał się najlepszą powieścią minionego roku, oraz Annie Kańtoch. Jej opowiadanie „Duchy w maszynach” (pochodzące z antologii „Jeszcze nie zginęła”) także zostało wyróżnione statuetką. Oczywiście wyniki – jak co roku – wywołały szereg dyskusji na temat samej nagrody i środowiska głosującego. Zainteresowanych wymianą zdań zapraszamy na nasze forum, natomiast fanom twórczości Ani pragniemy przypomnieć, że jeszcze w tym roku nakładem wydawnictwa Ifryt ukaże się kontynuacja „Przedksiężycowych”.

Garść informacji dla fanów Stephena Kinga. Miło nam poinformować, że polska premiera najnowszej książki mistrza współczesnego horroru pokryje się z premierą amerykańską. Powieść „Dallas 63” (ang. „11/22/63”), dzięki wydawnictwu Prószyński i S-ka, już na początku listopada będzie dostępna w księgarniach. I jeszcze jedno: trwają prace nad mini-serialem (producentami są Stephen King i Steven Spielberg) opartym na fabule powieści „Pod kopułą”. Zapraszamy także do odwiedzania strony Radia SK, polskiego podcastu poświęconego twórczości wspomnianego autora.

Czas na autoreklamę. Wszystkim zainteresowanym przypominamy, iż od sierpnia bieżącego roku na Książkach Zaginionej Biblioteki możecie przeczytać comiesięczne omówienie „Nowej Fantastyki”. Dołożymy wszelkich starań, aby tych kilka zdań o aktualnym numerze wspomnianego czasopisma pojawiało się do dziesiątego każdego miesiąca. Informujemy także, że zgodnie z obietnicą, przy współpracy z wydawnictwem Zielona Sowa i Polskim Towarzystwem Juliusza Verne’a, rozpoczęliśmy cykl recenzji poświęcony twórczości francuskiego pisarza. Już dzisiaj możecie przeczytać relację z pięciotygodniowej podróży balonem oraz zapoznać się z wrażeniami Aleksandry Skalskiej na temat „Dwóch lat wakacji”.

Na zakończenie słówko o polskich premierach. Końcówka sierpnia to przede wszystkim wysyp książek opublikowanych przez Zysk i S-ka. Wielbiciele prozy Roberta Jordana będą wreszcie mogli nacieszyć oko ‚normalną ceną’ powieści „Ognie niebios” oraz poznać najnowsze przygody Randa al’Thora („Pomruki burzy”). Warto pamiętać także o kolejnej książce Chiny Miéville’a, „Kraken”. Jeżeli chodzi o premiery książek objętych przez nas patronatem, to oczywiście wymieć należy cytowaną wcześniej powieść Toma Holta oraz nową książkę spod znaku Uczty Wyobraźni, czyli „Pieśń czasu. Podróże” Iana MacLeoda. Recenzje obu dzieł już wkrótce.

Wyboru dokonał: Sylwester „Sharin” Kozdroj

* T. Holt  Ziemia, powietrze, ogień i… budyń; Prószyński i S-ka, Warszawa 2011; s.13.

This entry was posted on niedziela, Wrzesień 4th, 2011 and is filed under Przegląd wydarzeń. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.