“[…] Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa
Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi
Plwajmy na tą skorupą i zstąpmy do głębi…”*

Drogi Czytelniku, zakładam, że czytałeś przynajmniej opracowania lektur szkolnych, i wiesz, że słowa Wysockiego z siódmej sceny III części Dziadów są metaforycznym wizerunkiem narodu polskiego, uśpionego, aprobującego poczynania caratu, narodu czekającego jednak na dogodny moment, aby dać upust wewnętrznemu, żarliwemu patriotyzmowi. Nie martw się jednak, nie będę tu rozprawiać o Powstaniu Listopadowym, martyrologii narodowej, ani o polskich romantykach. Spójrz tylko ze mną na ten cytat u góry. Spójrz przewrotnie, choćby nas mieli uznać za bluźnierców, szargających się na narodowe świętości.

Co drzemie pod skorupą?

Zakładam, że skoro miałeś okazję usłyszeć w szkole o Dziadach, powinieneś również „liznąć” nieco wiedzy o geologii. Niemniej, na wszelki wypadek, co nieco Ci przypomnę. Ziemia składa się z trzech warstw: skorupy, płaszcza i jądra. Trawestując Benedykta Chmielowskiego skorupa jaka jest, każdy widzi. Co jest jednak tak naprawdę pod tą skorupą? Wnętrze magmowe, przypominające gotowy do wybuchu wulkan, czy też twarde jak skała? Jeżeli zechcesz zagłębić się w publikacje na temat budowy Ziemi, poznasz odpowiedzi na te pytania, dowiesz się o składzie chemicznym i właściwościach poszczególnych warstw. Zauważysz również, że wiele z twierdzeń naukowych na temat budowy wnętrza Ziemi to hipotezy i tak naprawdę nasza wiedza jest stosunkowo uboga. Sama geofizyka, czyli nauka zajmując się stricte budową niebieskiej planety, jest dziedziną stosunkowo młodą, rozwinęła się bowiem pod koniec XIX w., a dopiero w 1906 r. znaleziono dowód na istnienie jądra ziemskiego. Jak w przypadku wszystkiego, co nie jest do końca poznane, powstało gros teorii o tajemniczym wnętrzu Ziemi.

Powieść Juliusza Verne’a Podróż do wnętrza Ziemi jest właśnie echem naukowych badań o budowie wnętrza naszej planety oraz fantastycznych teorii o istnieniu drugiego, podziemnego świata. Powieść, należąca do cyklu Niezwykłe podróże, została wydana w 1864 r., a rok później ukazał się jej pierwszy polski przekład Podróże do środka ziemi, drukowany początkowo w odcinkach na łamach Gazety Polskiej. W postaci książkowej ukazała się ona w 1874 r. Rok 2011 to kolejny jej przekład, dokonany tym razem przez samego Andrzeja Zydorczaka w serii wydawniczej „Podróże z Verne’em” wydawnictwa Zielona Sowa. Wydanie uzupełniono o piękne i sugestywne ilustracje z oryginalnej edycji, których autorem jest Édouard Riou.

Dwóch Niemców i Islandczyk

Powieść napisana została w pierwszej osobie i w formie wspomnień Axela – jednego z eksploratorów wnętrza Ziemi i bratanka ekscentrycznego profesora Ottona Lidenbrocka, inicjatora niezwykłej podróży. Ów profesor to uznany naukowiec, ceniony w środowisku za badania nad minerałami. „Łączył w sobie geniusz geologa z okiem mineraloga”.** Znany w środowisku uniwersyteckim Hamburga z wybuchowego, gwałtownego temperamentu. Jak pisał Axel, profesor Lidenbrock był „najbardziej niecierpliwy z wszystkich ludzi”.*** Szczerze mówiąc, profesor wydaje się być dosyć antypatyczną osobą. Egoista, nieuznający opinii innych i dążący do celu po trupach. Wprawdzie w czasie wyprawy okazuje się postacią mającą, również odruchy typowo ludzkie, ale nie zmienia to faktu, że należy do bohaterów, których trudno polubić.

Większą sympatię budzi Hans, islandzki przewodnik górski, który wspólnie z profesorem i Axelem schodzi do wnętrza Ziemi. Hans to postać nieodzywająca się bez potrzeby i nieodkrywająca swoich uczuć. Z kolei Axela poznajemy jako młodego, nieco naiwnego i nieśmiałego chłopaka, wkraczającego w dorosłość; zakochany z wzajemnością w chrześnicy profesora Lidenbrocka, Graüben. Podobnie jak wuj jest prawdziwie zafascynowany mineralogią, traktuje skamieliny jak najdroższe kamienie szlachetne, opisując je z niemal z taką samą tkliwością, jak swoją ukochaną. To właśnie z jego perspektywy poznajemy Wnętrze Ziemi, odkrywając fascynujące formacje skalne, nieznaną innym „faunę i florę”.

Nauka, fantazja i metafory

W swojej powieści Juliusz Verne umiejętnie łączy wiedzę naukową, fantazję w kreowaniu nowych rzeczywistości oraz pasję odkrywcy żądnego przygód. Powieść odzwierciedla dziewiętnastowieczny entuzjazm dla nauki. Można pokusić się nawet o tezę, że jest popularnonaukowym wstępem do paleontologii i geologii. Eksploracja wnętrza globu jest wyprawą w przeszłość. Czytelnik poznaje historię Ziemi w odwróconej chronologii. Axel stwierdza, że „od wczorajszego dnia świat uczynił widoczne postępy”****, bowiem każdy dzień wędrówki staje się okazją do poznania innej ery geologicznej. W pierwszej kolejności pojawiają się formacje skalne, zwierzęta i rośliny typowe dla er najbliższych współczesności, tak abyśmy miarę schodzenia z bohaterami w głąb planety poznali Ziemię „w pierwszych dniach istnienia świata”*****.

Ciekawym dla odbiorcy doświadczeniem mogą być również opisy Islandii z końca XIX wieku, w której, wewnątrz jednego z wulkanów, znajduje się zejście do wnętrza Ziemi. Kraj wulkanów i gejzerów, obecnie fascynujący swoją surową, podbiegunową przyrodą oraz nordyckimi tradycjami, jawi się jako miejsce ponure i zupełnie nie atrakcyjne dla dziewiętnastowiecznego turysty. Krótki, zaledwie kilkudniowy pobyt Axela i profesora Lidenbrocka na tej wyspie jest jednak okazją do zapoznania się z islandzką społecznością i jej zwyczajami. W oczy rzuca się wszechobecne ubóstwo i jałowe ziemie. Ulice Reykjaviku to szereg ruder lub chłopskich domków, otoczonych nędznymi ogródkami. Ludność wydaje się być smutna, przygaszona, bez energii. A jednak w tej małej, ubogiej społeczności niemal nie występuje analfabetyzm, przykłada się wielką wagę do edukacji i upowszechniania czytelnictwa. Verne, popularyzator nauki i zwolennik postępu odnotowuje skrzętnie ten fakt.

Z punktu widzenia Axela pomysł podróży w głąb Ziemi, nieznanej i pełnej tajemnic, jest ryzykowny i prowadzący do niechybnej śmierci. Zejście do podziemi, wyprawa pełna przygód, prób męstwa i umiejętności podejmowania decyzji, to jednak akt nie tylko szalonej odwagi i naukowej desperacji. Dla Axela to również inicjacja.****** Spokojny, ułożony młodzieniec, z tendencją do podporządkowywania się innym, mało asertywny i obawiający się wyrażać swoje zdanie staje przed prawdziwym egzaminem dojrzałości. Nasz bohater musi odrzucić wizerunek delikatnego chłopca i odkryć drzemiące w sobie, nieuświadomione pokłady energii, sprytu oraz przedsiębiorczości. Tak więc, powracamy do początkowej metafory, „plwajmy na tę skorupę…”, lub jak mówi mniej poetycko Graüben: „po powrocie, Axelu, staniesz się mężczyzną […]. Wolno ci będzie mówić, wolno działać […]”*******.

Czy ta wyprawa ma sens?

Pomysł z zejściem w głąb Ziemi wydaje się być nierealny, można nawet spotkać opinie, że Verne, ten wizjoner lotów kosmicznych i podmorskich podróży, dał się tym razem ponieść wyobraźni i stworzył dzieło absurdalne. Czy aby na pewno? Współczesna wiedza nie znajduje wielu odpowiedzi na pytanie, co właściwie jest wewnątrz Ziemi, po części opiera się na spekulacjach. Myśl o podróży do wnętrza Ziemi nie opuszcza również współczesnych naukowców, choć nie chodzi tutaj o dosłowną wyprawę w głąb planety, ale przede wszystkim rozwiązanie pewnych zagadnień związanych m. in. z falami sejsmicznymi czy magnetyzmem ziemskim.

Podróż do wnętrza Ziemi stała się pożywką nie tylko dla nauki, ale także dla popkultury. Powstało kilka filmowych adaptacji powieści, gier komputerowych, a nawet parki rozrywki. Zainspirowany powieścią angielski pianista Rick Wakeman, znany m.in. ze współpracy z grupą Yes, nagrał w 1974 r. album koncepcyjny „Journey to the Centre of the Earth”. Warto również dodać, że pod wpływem powieści Verne’a próbował dokopać się do wnętrza Ziemi dwunastoletni Emmett Brown (serial animowany Back to the Future), który w znacznie późniejszym wieku powróci do przeszłości razem z Michaelem J. Foxem.

Podsumowując, czy chcecie przeżyć przygodę, poznać nieodkryte wnętrza, dziwne rośliny, przerażające stwory, poziemne słońca? Zastanawiacie się, co od stuleci nurtuje naukowców i jak zmieniły się teorie i wyobrażenia nie tylko naukowe? Czy chcecie wiedzieć, co inspiruje naukowców i artystów­­? Nie czekajcie, „zstąpcie do głębi”… wraz z Juliuszem Verne’em.

Autor: Aleksandra Skalska

Wydawnictwo: Zielona Sowa
Tytuł oryginału: Voyage au centre de la Terre
Tłumaczenie: Andrzej Zydorczak
Data wydania: 2 listopada 2009
ISBN: 978-83-7623-227-0
Oprawa: twarda
Format: 129 x 198
Rok wydania oryginału: 1864
Liczba stron: 300
Seria: Podróże z Verne’em

_____________________________________________________

 

*A. Mickiewicz, Dziady cz. III, scena 7, [http://my-ebook.pl/lektury/pozycja/14/Dziady-cz.-III.html]

**J. Verne, Podróż do wnętrz Ziemi, tłum. A. Zydorczak, Kraków 2011, s. 7.

***J. Verne, Podróż do wnętrz Ziemi, tłum. A. Zydorczak, Kraków 2011, s. 5.

****J. Verne, Podróż do wnętrz Ziemi, tłum. A. Zydorczak, Kraków 2011, s. 133.

*****J. Verne, Podróż do wnętrz Ziemi, tłum. A. Zydorczak, Kraków 2011, s. 143.

******H. R. Lottman, Juliusz Verne, tłum. J. Giszczak, Warszawa 1999, s. 126.

******* J. Verne, Podróż do wnętrz Ziemi, tłum. A. Zydorczak, Kraków 2011, s. 50.
This entry was posted on sobota, Wrzesień 24th, 2011 and is filed under Recenzje. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.