Władysław Kopaliński w „Słowniku symboli” podaje, że mgła jest emblematem rzeczy nieokreślonych, zaciemnionych, zamazanych kształtów i zarysów. Mgła ogranicza widzenie, ale również dezorientuje każdego, kto znalazł się w jej zasięgu. Taki właśnie jest główny bohater powieści „W 80 dni dookoła świata” Juliusza Verne’a, Phileas – nomen omen – Fogg*. Postać enigmatyczna i jednocześnie mało wyrazista, można wręcz powiedzieć: nudna. Istota z pozoru doskonale znana, przewidywalna, a jednak poprzez podejmowane decyzje zaskakująca, a nawet szokująca. Wyrusza w niezwykłą podróż, w której również porusza się jak we mgle. Chociaż ma jasno wytyczony cel i dokładny z pozoru plan, niejednokrotnie nie wie, co czeka przed nim i musi poruszać się po omacku.

Pan Fogg, członek Londyńskiego klubu Reforma, archetyp nieskazitelnego angielskiego dżentelmena w cylindrze i rękawiczkach. „Opanowany, flegmatyczny, o przejrzystym, badawczym spojrzeniu […]. W każdym momencie swojego życia wydawał się ten dżentelmen tak cudownie zrównoważony, tak doskonale funkcjonujący, jak chronometr […]. Pan Fogg nigdy nie postawił ani jednego zbędnego kroku, wybierając zawsze najkrótszą drogę. Nigdy nie błądził wzrokiem po suficie nigdy nie pozwalał sobie na żadne zbędne gesty. Nikt nie widział go podnieconego ani zaniepokojonego i choć trudno byłoby znaleźć człowieka mniej skłonnego do pośpiechu niż on, zawsze i wszędzie przebywał o właściwej porze”**. Jak to możliwe, że taki człowiek stał się bohaterem jednej z najpopularniejszych powieści wszech czasów, należącej do kanonu literatury światowej? W dodatku literatury przygodowej, z definicji zakładającej dostarczenie czytelnikowi rozrywki płynącej z niesamowitych, zabawnych oraz złowrogich przygód?

Phileas Fogg, James Bond i Monthy Python w globalnej wiosce

Powieść, należąca do cyklu „Niezwykłe podróże”, została opublikowana po raz pierwszy w 1872 r. (polski przekład, dokonany przez Józefa Grajnerta, ukazał się już w 1873 r.). Od początku cieszyła się ogromnym powodzeniem, stając się źródłem wielu kulturowych inspiracji. Miała klika adaptacji scenicznych, z których pierwsza miała swoją premierę w 1874 r. i była wystawiana 415 razy***. Na jej kanwie osnuto kilka filmów animowanych oraz fabularnych, a w rolę Phileasa Fogga wcielali się m.in. David „inspektor Clouseau” Niven oraz Pierce „James Bond” Brosnan. Powieść stała się również inspiracją dla serialu dokumentalnego BBC, w którym Michael Palin, komik znany z „Monthy Pythona”, wędrował razem z ekipą telewizyjną śladami bohatera Verne’a, korzystając jedynie ze środków komunikacji, które dostępne były w czasach Fogga. Udało mu się ukończyć podróż w ciągu 79 dni i 7 godzin. Warto też zaznaczyć, że corocznie od 1985 r. przyznawana jest również nagroda „Jules Verne Trophée” dla jachtu, który najszybciej opłynie Ziemię dookoła bez zawijania do portu.

O sukcesie powieści Verne’a zadecydowało doskonałe połączenie informacji naukowych i narracji podróżniczej. Wyprawa Fogga nie byłaby możliwa bez rewolucji w transporcie, która dokonywała się pod koniec lat sześćdziesiątych XIX w. W roku 1869 dokonano otwarcia Kanału Sueskiego, który diametralnie skrócił podróż do Indii. W tym samym roku zakończono budowę pierwszej amerykańskiej kolei transkontynentalnej, przez co podróż ze wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych na zachodnie zabierała kilka dni, zamiast sześciu miesięcy, jak w połowie wieku. Rok później połączono również linie kolejowe na subkontynencie indyjskim. Już wtedy pojawiły się głosy, że opłynięcie Ziemi jest możliwe w tempie szybszym i w o wiele bardziej komfortowych warunkach niż kiedykolwiek wcześniej. Verne błyskawicznie wykorzystał możliwości fabularne tych doniesień do stworzenia porywającego opisu podróży przez glob ziemski. W powieści wydarzenie goni wydarzenie, bohaterowie przemierzają kolejne miasta, państwa i kontynenty. Nie pozwalają ani sobie, ani czytelnikom na chwilę oddechu. Co więcej, swoją ideę ekspresowej – jak na owe czasy – podróży dookoła świata Verne przedstawił w tak wiarygodny sposób, że każdy mógł uwierzyć, iż nie trzeba być zahartowanym i odważnym poszukiwaczem przygód, zaprawionym w bojach i przyzwyczajonym do spartańskich warunków, by przemierzyć świat dookoła. Dzięki odpowiednim funduszom mógł tego dokonać każdy, w dodatku w całkiem luksusowych warunkach. Nawet na ludziach współczesnych, przyzwyczajonych do życia w globalnej wiosce, przedsięwzięcie pana Fogga robi wrażenie.

Dziewiętnastowieczny Don Kichot i Sanczo Pansa?

Nie tylko szybka akcja jest atutem powieści. Verne okrasił swoją książkę dużą dozą subtelnego słownego i sytuacyjnego dowcipu. Narrator prawie wszechwiedzący (bo jednak myśli Fogga nie jest w stanie przeniknąć) opisuje bohaterów nieco prześmiewczo, delikatnie wytykając im wady. Nawet sztywny pan Fogg wydaje się być całkiem sympatyczny. Verne często stosuje również zabieg, polegający na przedstawianiu sytuacji z punktu widzenia Jeana Passepartout, francuskiego sługi głównego bohatera, znanego we wcześniejszych polskich wydaniach pod pseudonimem Obieżyświat. Passepartout to osoba prostolinijna, która z niejednego pieca chleb jadła oraz imała się w życiu różnych zajęć, jak choćby występy cyrkowe. Posada u pana Fogga miała być dla poczciwego Francuza spokojną przystanią po dotychczasowym, pełnym wrażeń, życiu. Jakże się zdziwił, gdy już pierwszego dnia służby pracodawca zawiadomił go o czekającej nań przygodzie!

Fogg i Passepartout są bohaterami, którzy idealnie się uzupełniają. Można użyć porównania, że są niczym dziewiętnastowieczny Don Kichot i Sanczo Pansa. Pan, człowiek samotny, zamknięty w swoim świecie, nieco oderwany od rzeczywistości. Rzuca się w wir przygody, kierując się wyłącznie ideą realizacji wyzwania. Jego cel oceniany jest przez gros opinii publicznej jako walka z wiatrakami, choć Fogg, w przeciwieństwie do Don Kichota, osiąga swój cel. Sługa to mężczyzna niekoniecznie inteligentny, chociaż wykazujący się niejednokrotnie racjonalnym spojrzeniem na rzeczywistość i próbujący być głosem rozsądku dla swego pana. Z natury jest pogodny i prostoduszny, a nawet naiwny. W sytuacjach krytycznych wykazuje się sprytem i odwagą, pozostając zawsze wiernym i oddanym sługą.

Oczywiście każdy Don Kichot musi mieć swoją damę serca. W przypadku pana Fogga jest to piękna Hinduska, pani Auda. Ich losy splatają się w dramatycznych okolicznościach. Młoda kobieta zostaje bowiem uratowana przez Fogga i jego małą kompanię z rąk fanatyków religijnych, gdy czciciele krwawej bogini Kali zamierzają ją spalić na stosie wraz ze zmarłym mężem. Jak większość postaci kobiecych u Verna, pani Auda jest dosyć słabo zarysowana. Oto pozytywny ideał damy z wyższych sfer, doskonale wykształconej, skromnej, taktownej, ale i odważnej oraz gotowej do poświęceń.

Dobrzy i źli oraz kilka refleksji na tematy społeczne

Wprowadzenie postaci Audy służy niejako ukazaniu Fogga jako człowieka mającego ludzkie odruchy, kierującego się nie tylko rozumem i kalkulacjami, ale także porywami serca. Dla Verne’a to także doskonały pretekst do opisania barwnej i podzielonej kastowo społeczności Indii. Czytelnik ma okazję poczuć się, jakby znalazł się w centrum dziewiętnastowiecznej Kalkuty lub Bombaju, wśród tłumów żebraków, drobnych sprzedawców, dumnych i okrutnych radżów czy nieco wyniosłych oficerów angielskich. Najbardziej wartościową, najinteligentniejszą i najbardziej cywilizowaną społecznością w Indiach są, według Verne’a, Parsowie. Nieprzypadkowo pani Auda oraz odważny przewodnik Fogga po indyjskiej dżungli wywodzą się z tej grupy etnicznej.

W dobrej powieści przygodowej musi znaleźć się również antybohater. Taką postacią jest poniekąd agent angielskiej policji, detektyw Fix. W wyniku przypadkowego zbiegu okoliczności uznaje on Fogga za złodzieja, który dokonał zuchwałego napadu na bank. Fix podąża za Foggiem przez całą drogę, starając się utrudnić mu realizację planów. Mimo to przedstawiony jest jako postać w gruncie rzeczy sympatyczna i posiadająca zalety, która przypadkiem, a także przez własną głupotę i zaślepienie, zbłądziła.

„Tym złym” jest również pułkownik Stamp Proctor, którego pan Fogg spotyka na terenie Stanów Zjednoczonych. Pułkownik uosabia u Verne’a najgorsze jankeskie cechy, takie jak buta i ordynarność, mimo że nie brakuje mu także odwagi. Zazwyczaj Verne wyraża w swoich powieściach podziw dla Amerykanów, z reguły przypisując im pozytywne cechy. Tak jest również i w „80 dniach dookoła świata”. Jednocześnie jednak nie szczędzi czytelnikom opisów tego, co uważa w społeczeństwie Stanów Zjednoczonych za zjawiska negatywne – m.in. religijnego fanatyzmu, politycznego pieniactwa i wykorzystywania populizmu w demokracji.

Ta mgła wciąga

Przez całą powieść bohaterowie mają okazję podziwiać niezwykłą przyrodę, cuda architektury i poznawać zaskakujące obyczaje. Wszystko to Verne opisuje niezwykle plastycznie i z humorem. Nie unika dydaktyzmu, ale nie jest on natrętny, tylko wynika z akcji powieści. Czytelnik, wędrując po Hongkongu razem z Passepartout, załatwiającym w imieniu pana Fogga interesy, poznaje okoliczności „wojen opiumowych”, natomiast w Jokohamie wykonuje niezwykłe akrobacje razem z grupą japońskich cyrkowców. Podążając na wschód za bohaterami, przekracza 180 południk i poznaje zasady wyliczaniu czasu strefowego. Na koniec powraca do mglistego Londynu do domu pana Fogga pod numerem 7 przy Savile Road w Burlington Gardens. Czy tylko po to, by przeżyć gorycz porażki, czy też może słodycz triumfu? Cóż, o tym, Szanowny Czytelniku, musisz sam się przekonać. Niech Cię nie zraża zimna powierzchowność pana Fogga. W podróży towarzyszą mu barwne i sypiące dowcipem osobistości. Jego wyprawa obfituje w niespodziewane zwroty akcji, grozi mu niejednokrotnie śmiertelne niebezpieczeństwo, goni go czas, policja oraz Siuksowie. Daj się wciągnąć przygodzie!

Autor: Aleksandra Skalska

Wydawnictwo: Zielona Sowa
Tytuł oryginału: Le tour du monde en quatre-vingt jours
Tłumaczenie: Mieczysława Wójcik
Data wydania: 28 czerwca 2011
ISBN: 978-83-265-0025-1
Oprawa: twarda
Format: 129 x 198
Rok wydania oryginału: 1872
Liczba stron: 300
Seria: Podróże z Verne’em

_____________________________________________________

* Fog (ang.)– mgła.

**  J. Verne, W 80 dni dookoła świata, tłum. M. Wójcik, Kraków 2009, str. 14-15.

*** http://en.wikipedia.org/wiki/Around_the_World_in_Eighty_Days

This entry was posted on sobota, Listopad 5th, 2011 and is filed under Recenzje. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.