Okres przedświąteczny ma swoje prawa, ciekawych newsów jakby mniej, stąd też dwutygodniowy odstęp w prezentowaniu kolejnej porcji wiadomości. Ale zanim do nich przejdziemy trzeba wspomnieć o pierwszym Wrocławskim Spotkaniu z Fantastyką, które miało miejsce 10 grudnia w kawiarni „Literatka”. Tematem jak wcześniej wspominaliśmy była “Rozgwiazda” Petera Wattsa. Premierowe spotkanie należy zaliczyć do udanych, kolejne w styczniu, a tematem będzie antologia Powergraphu “Głos Lema”. Więcej o samym spotkaniu i dyskusji jaka się na nim pojawiła mam nadzieję napisać w późniejszym terminie (w tym miejscu lub stricte poświęconym wrocławskim WSF). A teraz wracamy do zwykłego przeglądu co interesujących nas wydarzeń.
Ze sporym opóźnieniem, ale udało się. Omówienie listopadowego numeru Nowej Fantastyki, numeru ciekawego zarówno pod względem beletrystyki, jak i publicystyki, numeru obchodzącego trzysta pięćdziesiątą rocznicę w końcu opublikowane. Ile to już wiosen? W przyszłym roku czasopismo będzie obchodziło trzydzieste urodziny. Na składanie gratulacji przyjdzie jeszcze czas, ale już teraz chciałbym życzyć Panom Redaktorom wszystkiego dobrego. Pomyślności, wiernych czytelników, wyrozumiałych recenzentów i tekstów przywodzących na myśl najlepsze lata Fantastyki. Lata, kiedy magazyn był przysłowiowym „oknem na świat”. Read the rest of this entry »
Przy okazji recenzji Robokalipsy Wilsona ponarzekałem nad zmarnowanym potencjałem powieści i jej „scenariuszowością”. Justin Cronin najwidoczniej również pisał powieść z myślą o jej sprzedaży do kina. Wnoszę to po podziękowaniach, w których pojawia się Ridley Scott, który – jak się okazało – rzeczywiście kupił prawa do ekranizacji tej powieści. Jednak Justin Cronin nie zmarnował potencjału fabuły i nie poszedł w skróty, uproszczenia i szybką akcję, aby powieść łatwo dało się zaadaptować do scenariusza filmowego. Świadczy choćby o tym obszerność Przejścia – grubo ponad 700 stron. Ponadto cała fabuła została zaplanowana na trylogię, której dalsze części dopiero powstają (drugi tom planowany jest na 2012 rok). Świadczy to o tym, że pisarz postanowił nie zawierać zbyt wielkich kompromisów wobec wizji potencjalnej ekranizacji powieści. Chyba żyjemy w takich czasach, że trzeba być za to wdzięcznym (przypomnijmy sobie wspomniany casus „Robokalipsy”, czy zamówienia, które wydawca złożył u Jamesa Pattersona). Read the rest of this entry »
Dziś szósty grudnia. Dzień Świętego Mikołaja. Wypadałoby zatem zasypać Was prezentami, ale niestety… nie ma tak dobrze. Zamiast nich otrzymacie garść informacji – głównie marketingowych – które przydadzą się w trakcie robienia mikołajkowych prezentów. Przynajmniej taką mamy nadzieję. Read the rest of this entry »

















