Michał „Mag_Droon” Łon

Rocznik 1974, czyli ostatni, który dostał dodatkowe trzy tygodnie ferii od generała. Czytam wszystko, od etykiet na słoikach z ogórkami i puszkach z kocim żarciem przez encyklopedie aż do banerów reklamowych na ulicach. Druk ma dla mnie magiczna moc przyciągania wzroku.

Choć nie zawsze tak było. Zacząłem od pierwszej fali polskiego komiksu z końca lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku (brzmi nieźle, nie? Antycznie nieomal). Był to też pierwszy, choć całkiem nieświadomy kontakt z ogólnie pojętą fantastyką. Potem był okres wielkiej smuty, czyli początek szkoły i awersja do lektur typu „Puc Bursztyn i Goście” itp. Następnie, jak to u wielu chłopców bywa, pociągnęła mnie literatura związana z II WŚ (ze szczególnym uwzględnieniem marynistyki). Od poważnych opracowań po popularne „Tygrysy”. Aż wreszcie ktoś zadał mi pod koniec podstawówki pytanie „Czytałeś Tolkiena? Nie? No to musisz przeczytać!”. Przeczytałem. I się zaczęło. Wsiąkłem w fantastykę bez reszty. To jedna z dwu przyczyn dlaczego jestem na ZB. Drugą jest, dużo późniejsza, fascynacja siecią i kontaktami z ludźmi na forum internetowym. I tak od słowa do słowa, zacząłem przełamywać swoją niechęć do pisania. Pierwszą recenzję popełniłem na miesiąc przed trzydziestymi piątymi urodzinami. Cóż, uczymy się przez całe życie.

Oprócz fantastyki zawsze towarzyszy mi muzyka. Głównie rock, prawie we wszystkich swych odmianach, często metal, trip-hop, czasem jazz, punk, chill-out oraz mniej lub bardziej nowoczesna muzyka elektroniczna, czyli w sumie szerokie spektrum. Nie stronię od uroków kielicha czy stołu. Lubię spędzać czas w kuchni pichcąc coś, popijając drinki, piwo czy wino. Tym samym ideałem jawi mi się wieczór w knajpie przy alkoholu i rozmowach o książkach, bądź po prostu przy książce. Nie stronię też od głośnych imprez, balang czy nocnych nasiadówek.

Jestem zadeklarowanym liberałem.

No i at last, but not at least mam rodzinę. Żona Kinga oraz dwójka dzieci (Jagna 11 lat oraz Nataniel 3 lata). To wypełnia mój czas pozostawiając mi niewielki margines swobody.

Mój e-mail

Moje teksty:

Antologia „Księga smoków”

Harrison, M. John „Światło”

Joyce, Graham „Indygo”

Joyce, Graham „Requiem”

Krzywicki, Michał „Psalmodia”

McDonald, Ian „Rzeka bogów”

Strugaccy, Arkadij i Borys „Piknik na skraju drogi”

VanderMeer, Jeff „Shriek: Posłowie”