„Genesis. Olśnienie” – Poul Anderson

Dwie znakomite powieści mistrza SF Poula Andersona w jednym woluminie.

„Brain Wave” uważana jest za jedno z najlepszych dzieł Andersona. Absolutna klasyka gatunku. Co się stanie, kiedy Ziemia niespodziewanie opuści wycinek przestrzeni, który ma właściwości hamowania rozwoju inteligencji? W jedną noc iloraz inteligencji każdej żywej istoty wzrasta trzykrotnie. Jakie będą nieuchronne konsekwencje tak nagle zyskanego geniuszu? Co się stanie z ekonomią? Co zrobi farmer, skoro jego owce są superinteligentne? Ale największym problemem jest – co , w świecie pozbawionym problemów, w którym wszystkie pytania, które od zawsze nękały ludzkość, znalazły swoje odpowiedzi, człowiek ma robić z własnym czasem

Powieścią „Genesis”, napisaną w 2000 roku, Anderson udowodnił że nawet w zaawansowanym wieku mozna pisac porywające książki SF – Genesis przyniosła mu nagrodę Campbella.

Po długiej karierze eksploratora Systemu Słonecznego astronauta Christian Brannock osiąga nieśmiertelność pozwalając, by jego osobowość została przeniesiona do sztucznej inteligencji, która może badać galaktykę. Dwa stulecia później, kiedy Ziemia znajduje się na skraju kolejnej epoki lodowcowej Laurinda Ashcroft, ludzki interfejs z Terra Central, łączy się z superkomputerem, który miliony lat później staje się elementem Gai, sztucznej inteligencji Ziemi, będącej buntowniczą częścią galaktycznego mózgu. Kiedy ziemskie słońce zaczyna przygasać, SI Wayfarer, w którym bytuje świadomość Brannocka musi zdecydować, czy świat, który zrodził ludzkość powinien zostać ocalony, chociaż Gaja wydaje się dziwnie nastawiona na jego zagładę. Kiedy Wayfarer wysyła Christiana, aby ten zbadał niepokojące wskazówki dotyczące tajemnic, które może skrywać Gaja, Christian i Laurinda, bezcielesne wspomnienia po mężczyźnie, który powędrował do gwiazd i kobiecie, która została na Ziemi przybierają wirtualne ludzkie kształty, a czuła miłość, którą odnajdują badając rozmaite alternatywne rzeczywistości ludzkiej cywilizacji tworzone przez Gaję ustanawiają jedność nieba i ziemi, która jest podstawą każdej ludzkiej mitologii. Uczłowieczając to, co nieludzkie Anderson wypowiada niewypowiedziane, określa znaczenie ludzkiej egzystencji. Sprawnie przechodząc od jednego całkowicie przekonującego obrazu społeczeństwa przyszłości do kolejnego, mieszając je w jedną głęboko poruszającą fikcyjną całość z szacunkiem dla niegasnącego ludzkiego pragnienia zdobywania wiedzy i bólu, który musi towarzyszyć rozwojowi ludzkości, proza Andersona zachwyca jak najbardziej realistyczny sen.

Recenzja:

Anderson, Poul „Genesis. Olśnienie” – Sylwester „Sharin” Kozdroj